Synod 2008 Zelów 5-6 kwietnia 2008
Dzień pierwszy
Podczas nabożeństwa rozpoczynającego tegoroczny Synod gospodarze parafii w Zelowie służyli w sposób szczególny delegatom, parafianom, a także radiosłuchaczom. Nabożeństwo prowadzone przez ks. J. Wierę Jelinek, nagrywane dla Polskiego Radia, miało być transmitowane w święto Wniebowstąpienia, stąd tekst kazalny, na podstawie którego ks. Mirosław Jelinek wygłosił kazanie, był swoistym „sprawozdaniem” z Wniebowstąpienia Chrystusa. Głosowanie nad przyjęciem tego „sprawozdania” oczywiście się nie odbyło, każdy jednak czuł się zachęcony, by zrobić to w swoim sercu.
Nie tylko Słowo Boże pokrzepiało nas na duchu i ciele. Miał w tym swój udział także wiosenny, zelowski ranek, z czystym, rześkim powietrzem i słońcem, które, przeświecając zza chmur, przypominało, że ewentualne trudności i intelektualny wysiłek, to nie tylko chmury. Tegoroczna sesja Synodu poświęcona była przede wszystkim dyskusji nad sprawozdaniami, potrzebie nowelizacji prawa wewnętrznego oraz sprawdzeniu, jak działa wprowadzony rok wcześniej regulamin finansowy.
Tak więc do przerwy obiadowej dyskutowano nad sprawozdaniami, które wcześniej zostały przygotowane i rozesłane wszystkim delegatom. Były one podstawą oceny działalności Kościoła w okresie międzysynodalnym.
Każdy Synod ma swój klimat, swoją dynamikę i nastrój. Synod 2008 roku był szczególnie intensywny, a przesądziły o tym zagadnienia finansowe. Znane przysłowie głosi, że pieniądze szczęścia nie dają. Jezus mówi nam, że ubogich zawsze mieć będzie (Jan 12, 8), a jednocześnie ostrzega nas, że wielbłąd prędzej przejdzie przez ucho igielne niż bogacz wejdzie do królestwa Bożego. Czy we współczesnym świecie Kościół może funkcjonować bez pieniędzy? Czy bez solidnych podstaw finansowych, bez regulaminu finansowego możemy realizować własne zamierzenia i cele? Jak ważna jest to dla nas sprawa, zauważył ks. Krzysztof Góral, administrator parafii kleszczowskiej i radca duchowny Konsystorza, mówiąc o potrzebie dopracowania się systemu finansowania Kościoła, by mieć do dyspozycji fundusze na jego działalność.
Kościół to parafie, a w nich wierni, którzy zobowiązani są do troski o finanse Kościoła. Wynagrodzenia niektórych pastorów i osób świeckich finansowane są z kasy ogólnokościelnej. Wpływy z parafii powinny być większe, a część dochodów ze sprzedaży nieruchomości przez poszczególne parafie powinno się przeznaczać na cele ogólnokościelne. I tu wystąpiły różnice zdań wśród delegatów. Konsystorz w swoim sprawozdaniu finansowym stwierdza, że utrzymanie dwóch procent ze sprzedaży nieruchomości jako zdarzenie jednorazowe jest stawką bardzo niską, i chyba delegaci w tej sprawie mieli podobne zdanie. Parafia warszawska zaproponowała, by zmienić sposób rozliczania się parafii z Konsystorzem, a wysokość procentową od sprzedaży nieruchomości podnieść z dwóch na dziesięć procent, zaś pozostałą część regulaminu finansowego pozostawić w takiej postaci, jaka jest obecnie – na okres próbny.
zobacz pełny tekst
| « poprzednia | następna » |
|---|


