Skip to content
O teologii feministycznej nie pisano w Polsce prawie nic*, mimo to nie pomylę się, jeśli stwierdzę, że spotyka się ona w naszym kraju z powszechną niechęcią. Najczęściej kojarzy się bowiem z ruchem feministycznym na Zachodzie, a ruch ten - według obiegowych sądów - jest inspirowany
Advertisement
Strona główna
Protestanckie miasto Boże* Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
NR 11-12 / 2009

MYŚLANE RANKIEM

Protestanci z dawien dawna uważają się za pielgrzymów. Wzbraniają się przed wypowiadaniem ostatniego słowa na temat swojej wiary, ponieważ są zawsze w drodze. Nie przywiązują się do przestrzeni i żadnych miejsc nie mają za święte. Reformacja chciała zawarować czystość wiary i ustrzec ją od stale towarzyszącej człowiekowi pokusy idolatrii. Dlatego odrzuciła obecną w katolicyzmie namacalną, fizyczną świętość miejsc, przedmiotów i ludzi. W dwudziestym stuleciu wybitny teolog luterański, Paul Tillich sformułował zasadę protestancką właściwą, w jego przekonaniu, każdej autentycznej religii. Czym jest ta zasada? Przede wszystkim protestem. Zasada protestancka – mówi Tillich – to boski i ludzki protest przeciwko wszelkim absolutystycznym roszczeniom wysuwanym w imię rzeczywistości relatywnej1.

Czytaj całość
 
O pokucie Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
NR 11-12 / 2009

Rozdział XIX

    14. W najbliższym sąsiedztwie umieszczają pokutę1, o której rozprawiają tak nieporządnie i bezładnie, że sumienia nic pewnego ani solidnego z ich nauczania nie mogą odnieść. W innym miejscu2 napisaliśmy, co o pokucie wyjęli z Pisma oraz obszernie przedstawiliśmy, czego oni uczą [na ten temat]. Teraz poruszymy tylko [kwestię], jaką mogliby mieć rację ci, którzy zbudowali o sakramencie opinię, jaka panuje aż dotąd w kościołach i szkołach Najpierw jednak powiem krótko o rytuale starego Kościoła, którego to rytuału jako pretekstu oni nadużywają dla utrwalenia swojego wymysłu. W pokucie publicznej zachowywano ten porządek, że ci, którzy spełnili nałożoną na siebie pokutę, byli przywracani do dawnego stanu przez uroczyste nałożenie rąk.

Czytaj całość
 
Eklezjologia Ewangelickiego Kościoła Waldensów na tle teologii Jana Kalwina Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
NR 11-12 / 2009

Ewangelicki Kościół Waldensów, należący dziś do rodziny Kościołów reformowanych, jest bezpośrednim spadkobiercą średniowiecznego ruchu odnowy Kościoła zainicjowanego około 1176 roku w Lionie (Francja) przez zamożnego kupca imieniem Valdo lub Waldezjusz. Waldezjusz poświęcił cały swój majątek sprawie głoszenia Słowa Bożego. Mimo prześladowań ze strony władz kościelnych i świeckich, ruch waldensów rozprzestrzenił się na zachodzie i południu Europy pod nazwą „ubodzy”. W 1532 roku, po długich rozważaniach i konsultacjach, waldensi oficjalnie przystąpili do Reformacji. Wędrowni kaznodzieje nazywani barba (czyli „wujek” w lokalnym dialekcie), stali się pastorami w tworzących się regularnych zborach waldensów we Francji, Piemoncie, Apulii i Kalabrii. Reformatorzy, a zwłaszcza Marcin Luter, przyjęli tę decyzję z radością, widząc w waldensach prekursorów Reformacji. Katoliccy władcy we Francji i we Włoszech postawili sobie jednak za cel wytępienie „herezji waldensów”. Ostały się tej fali prześladowań tylko zbory w północno-zachodnim Piemoncie, w tak zwanych Dolinach Waldensów.

Czytaj całość
 
Ujrzeliśmy chwałę jego Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
NR 11-12 / 2009

Ujrzeliśmy chwałę Jego...
A Słowo ciałem się stało
i zamieszkało wśród nas,
i ujrzeliśmy chwałę Jego...

       J 1, 14

Jednota Braterska z Herrnhut – przygotowując swój porządek tekstów biblijnych „Z Biblią na co dzień” na rok 2009 – zaproponowała tę część czternastego wersetu w pierwszym rozdziale Ewangelii Jana, jako hasło dnia stosowne na pierwszy i drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Wiemy, że te słowa są bogate w treść, że stały się podstawą nadziei milionów ludzi. Dla jednych to bogactwo treści jest impulsem do pisania traktatów teologicznych, a dla innych zachętą do ułożenia tekstu i melodii wzruszającej kolędy. Potrzebą naszych umysłów i serc jest sprawdzenie, czy próba refleksji oparta na tych słowach daje się słuchać lub czytać, czy pomaga nam w tym, co nazywamy przeżywaniem świąt. Naszą potrzebą jest sprawdzenie, czy zaśpiewanie takiej kolędy ułatwia albo zachęca do dzielenia się świątecznym – wolnym od pracy – czasem, może także posiłkiem lub podarkiem, tak, jak w niektórych rodzinach czy zborach zwykliśmy dzielić się opłatkiem. W naszym oczekiwaniu na możliwość doświadczenia ciepła, życzliwości i atmosfery spokoju w życiu rodzinnym, towarzyskim, czy zborowym, w naszych życzeniach, które składamy bliskim i znajomym jest intuicyjnie poszukiwana gotowość do przyjęcia Bożego daru.

Czytaj całość
 
Pomoc Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
NR 9-10 / 2009

Bezsilność, oczekiwanie na diagnozę, rozpacz, długotrwałe leczenie, terminalna choroba, to sieci, które wiążą każdy krok. Ile nieszczęść na świecie, tyle sieci. Moje sieci ? to moje niemoce. Sieci otwierają me oczy na Pana, bo jak można przeczytać w Bożym Słowie: On niemoce nasze wziął na siebie i choroby nasze poniósł (Mt. 8, 17). Jak za kliknięciem ikonki, otwiera się w mej wyobraźni scena z okolic Tyru i Sydonu. Niewiasta kananejska błaga o pomoc. Determinacja kobiety kananejskiej walczącej o zdrowie swej córki jest wzorem wszystkich matek i ojców modlących się o swe dzieci, matek i ojców, którzy przyparci przez życie do muru, szturmują Niebo i nie ustają w modlitwie. Widzę obraz w sali szpitalnej. Matka i ojciec pochyleni nad dzieckiem, modlą się w skupieniu i kładą dłonie na jego chorym miejscu. Odczuwam ich rozpacz i niemoc, i głęboką nadzieję.

Czytaj całość
 
Dr Mirosław Leśkiewicz (1910-1963) Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
NR 9-10 / 2009


ŻYCIE DLA DŹWIGAJĄCYCH ZNAMIĘ

Między polskimi ewangelikami można znaleźć wielu lekarzy społeczników, zasłużonych dla ojczystej służby zdrowia, w tym pediatrii. Należy do nich pochowany na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie1 dr Mirosław Leśkiewicz. Jako osoba niepełnosprawna poświęcił się leczeniu i rehabilitacji dzieci z niepełnosprawnością ruchową.
     Dr Leśkiewicz urodził się 6 czerwca 1910 roku w Warszawie. Jego rodzicami byli felczer Józef Leśkiewicz i Helena ze Skrzypników. W 1928 roku ukończył warszawskie Gimnazjum im. Joachima Lelewela. Przez rok studiował w Państwowej Szkole Morskiej w Tczewie, zaś w 1929 roku przerwał kształcenie się w zawodzie marynarza i podjął studia medyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Jako student prowadził działalność społeczną i sportową. Pełnił funkcję prezesa Koła Medyków w ciągu dwóch kadencji, był kierownikiem akademickich Obozów Wychowania Fizycznego, organizował też obozy wędrowne. W 1933 roku pracował jako wolontariusz w szpitalu Dzieciątka Jezus i X Ośrodku Zdrowia. Od 1936 do 1939 roku wykonywał obowiązki starszego asystenta w katedrze antropologii Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego Wolnej Wszechnicy Polskiej, zaś w latach 1934-1935 wziął udział, jako zastępca lekarza, w podróży dookoła świata na statku „Dar Pomorza”.

Czytaj całość
 

W numerze 7-8 / 2009

Nr 7-8 / 2009

Krótkie modlitwy

Panie wszechświata, w imieniu Twojego Syna Jezusa Chrystusa pozwalasz nam zwracać się do Ciebie z naszymi prośbami. Dziękujemy Ci za ten wielki przywilej i prosimy, daj, byśmy byli zjednoczeni ze sobą nawzajem tak, jak Ty jesteś jedno ze Swoim Synem.
 

Katalog czasopism


Gościmy

Odwiedza nas 10 gości