NR 7-8 / 2009

ROLA MUZYKI WEDŁUG JANA KALWINA

Genewski reformator Jan Kalwin jest autorem Psałterza zawierającego zaopatrzoną w melodie, przetłumaczoną na język francuski Księgę Psalmów (150 psalmów) oraz dwa kantyki: starotestamentowy z Księgi Exodus 20, 2-17 oraz nowotestamentowy kantyk Symeona (Łk 2, 29-32). Zbiór ten powstał na potrzeby Kościoła reformowanego, który dopiero wypracowywał formy swego nabożeństwa i dotkliwie odczuwał brak pieśni we własnym języku. Później, przetłumaczony na wiele języków, zagościł na stałe w wielu Kościołach reformowanych świata.

W języku ojczystym zamiast po łacinie

Średniowieczne msze były śpiewane w języku łacińskim przez księży i schole. Wraz z reformą liturgii i wprowadzeniem języka narodowego do Kościoła, Reformatorzy stanęli wobec pytania: co z muzyką w Kościele?
    Kto śpiewa, dwa razy się modli – napisał Augustyn z Hippony, jeden z ojców Kościoła. Nie można było zrezygnować ze śpiewu podczas nabożeństwa. Śpiew przecież może stać się głosem wiary i sprawić, że będzie ona słyszalna.
     Zdaniem Kalwina psalmy Dawida stanowiły jedyne pieśni, które można było śpiewać podczas nabożeństwa. Przekonanie, że psalmy powinny być śpiewane w Kościele, jest charakterystyczne dla ewangelicyzmu reformowanego francuskich hugenotów.
    W psalmach oddane są wszystkie uczucia człowieka: radość, smutek, ból i cierpienie. Śpiewając psalmy czujemy się „w domu”. Te wspaniałe teksty i melodie są kawałkiem naszej duchowej ojczyzny, niezależnie od języka, którym się posługujemy. One dają wyraz naszej radości i szczęściu. One niosą naszej duszy pociechę. Reformator był zdania, że śpiewając psalmy mężczyźni, kobiety i dzieci wstępują w szeregi aniołów, ponieważ śpiew ten powoduje jakby sam Bóg w nas śpiewał.
    Słowa psalmów zostały przetłumaczone z hebrajskiego oryginału na język francuski przez Clementa Marota i Teodora Bezę oraz ułożone w wierszowane strofy. Guillaume Franc, Loys Bourgeois i Pierre Davantes skomponowali melodie do Psałterza..., który Jan Kalwin wydał drukiem w 1562 roku w Genewie (stąd nazwa Psałterz genewski). Kolejne wydania Psałterza genewskiego ukazały się w latach 1542, 1543 i 1551.
    Dlaczego Psałterz stał się tak popularny? Bowiem wielu uważało, że psalmy to coś więcej niż słowa modlitwy, że są one Słowem Bożym i słowem wielbiącym Boga.
    Psalmy stały się ważną częścią nabożeństwa, ponieważ służyły wielbieniu Pana i nie przeszkadzały w skupieniu nad Słowem Bożym. Podczas liturgii nie można było psalmów skracać lub wydłużać – śpiewano je w całości. Jan Kalwin był zwolennikiem śpiewu jednogłosowego podczas nabożeństwa, sądził bowiem, że muzyka ma pełnić rolę służebną wobec Bożego Słowa i nie może go przesłaniać swą formą. Był również zdania, że śpiew wielogłosowy wymaga specjalnych umiejętności, podczas gdy unisono mogą śpiewać wszyscy: zarówno osoby posiadające dobry słuch, jak i te, które go nie posiadają. Ponadto w śpiewie jednogłosowym śpiewający nie zastanawia się „jak”, ale „co” śpiewa. Znana jest historia kiedy to Kalwin uwięził na jeden dzień jednego z kompozytorów muzyki do Psałterza..., gdy ten chciał wykonywać psalm na inną melodię. Muzyka musiała być spokojna, a rytm „na trzy” – uznawany za taneczny – był zabroniony. Mimo niechęci Reformatora do śpiewu wielogłosowego podczas liturgii, kompozytorzy późnego renesansu tworzyli do Psałterza genewskiego muzykę polifoniczną. Nie wykonywano jej jednak w Kościele.
    Jednym z pierwszych autorów prostych czterogłosowych opracowań Psałterza... był Claude Goudimel. W jego kompozycjach główną melodię (cantus firmus) wykonuje tenor. Dzięki opracowaniom Goudimela Psałterz... stał się bardzo popularny. Z kolei Pieterszoon Sweelinck, pracujący jako organista w Oude Kerk w Amsterdamie, komponował polifoniczne opracowania Psałterza..., jednak tworzył je z myślą wykonywania w domach arystokracji.
    Ambrosius Lobwasser przetłumaczył Psałterz genewski na język niemiecki w 1573 roku. Z krajów Europy Zachodniej Psałterz... wędrował coraz dalej w świat wraz z kolonistami wyznania ewangelickiego. Melodie Psałterza... przywędrowały z Niemiec do Polski, gdzie jednak nigdy nie otrzymały statusu, jaki miały w krajach zdominowanych przez ewangelicyzm reformowany. Nie można wszak powiedzieć, że nie były w naszym kraju znane, gdyż to za pośrednictwem Polaka właśnie melodie te znalazły drogę do imperium ottomańskiego. Młody polski kompozytor urodzony we Lwowie, Wojciech Bobowski (1610-1675), pochodzący z ewangelickiej rodziny, rozpoczął swą karierę jako muzyk kościelny. Został wzięty w jasyr przez Tatarów i – jako umiejący zapisywać muzykę – sprzedany na dwór sułtana Murada IV, gdzie szybko zdobył znaczącą pozycję jako muzyk, kompozytor i dyrygent. Zanim przyjął islam i zmienił imię na Ali Ufki, przełożył na osmański czternaście psalmów z Psałterza genewskiego, a ich melodie zaadaptował do tureckiego muzycznego systemu modalnego.
    Bobowski posiadał wyjątkowe zdolności lingwistyczne, znał – poza polskim i osmańskim – także francuski, niemiecki, włoski i łacinę. Zasłynął jako osmański dragoman (dyplomata pełniący funkcję tłumacza) uzyskując drugą pozycję w państwie w tej kategorii dyplomatów. Dokonywał również przekładów na osmański ważnych dzieł piśmiennictwa europejskiego. Jest on autorem tłumaczeń prac Hugona Grotiusa, Jana Amosa Komeńskiego oraz modlitewników i Biblii (część jego prac znajduje się w Bibliotheque National w Paryżu).

Ewa Jóźwiak


zobacz pełny tekst