Rozmowa z ks. Lechem Trandą
Małżeństwo
ROZMOWA Z KS. LECHEM TRANDĄ
Krzysztof Dorosz: Coraz częściej mówi się o kryzysie małżeństwa. Przytacza
się rosnącą liczbę rozwodów, przywołuje opinie ludzi, którzy nad
instytucję małżeństwa przedkładają porywy serca lub ciała; mówi
się o młodych ludziach, którym małżeństwo wydaje się przeżytkiem
średniowiecza. Czy ądz uważa, że naprawdę żyjemy w czasach
kryzysu małżeństwa?
Lech Tranda: Nie tylko małżeństwa. Żyjemy
w czasach kryzysu wszelkich wartości. Sądzę, że podstawową przyczyną
tego jest tempo naszego życia. Dzisiaj nie mamy na nic czasu,
również na małżeństwo. Nie mamy czasu na rozmowę, na wspólny wyjazd,
na wspólne gotowanie, co też przecież łączy ludzi. Nie mamy czasu,
żeby się zatrzymać, usiąść i chociażby na siebie popatrzeć. Człowiek
potrzebuje spokojnej chwili, by spojrzeć, co się z nim każdego
dnia dzieje. Pamiętam okres mojego życia, kiedy to ja planowałem
swój dzień, a dzisiaj jest odwrotnie: obowiązki wyznaczają mi
plan. Skutek jest taki, że na coraz mniej spraw mamy wpływ.
Z tego, co ądz mówi, wynikałoby, że zarówno małżeństwo,
jak i inne wartości potrzebują czasu i przestrzeni. Wartości trzeba
kultywować, to nie może być pociąg eresowy, prawda?
Nie, nie, oczywiście, to musi być
pociąg osobowy, który zatrzymuje się na wielu stacjach. Na tych
stacjach trzeba wysiadać i uważnie się rozglądać. Tymczasem dzisiaj
często dom staje się hotelem, a małżeństwo podporządkowywane jest
wykonywanej pracy czy służbie. Cierpią na tym i sami małżonkowie,
i ich dzieci, które bardzo często głęboko przeżywają fakt, że
ojciec jest obecny w domu tylko w weekendy, a matka biegiem odbiera
je z przedszkola czy ze szkoły i pędzi, żeby przygotować obiad
czy posprzątać.
Rzeczywiście, tak wygląda nasz pociąg eresowy.
Ale przecież dawnymi czasy, kilka stuleci temu, dzieci wcale nie
tak często mogły z rodzicami pobyć. W rodzinach ubogich rodzice
pracowali od świtu do nocy. W rodzinach bogatych, czy zamożnych,
dzieci nieraz oddawano pod opiekę niani, guwernantki, nauczyciela,
a rodzice zajmowali się swoimi sprawami.
Ale wtedy, nawet jeżeli rodzice cały
dzień byli niedostępni, pracowali lub mieli opiekę do dzieci,
dom i wspólnota rodzinna stanowiły niepodważalną wartość.
Wielu poważnych uczonych porównuje naszą epokę z
czasem upadku i rozpadu Imperium Rzymskiego. Zanikała wtedy religijna
wiara Rzymian, uciecha wypierała obowiązek, w obyczajach panowała
rozwiązłość. Istnieje przekonanie, że dziś, podobnie jak wtedy,
zadaniem chrześcijanina jest walka z rozwiązłością. Nie walka
bezpośrednia z mieczem czy kodem karnym w ręku, ale walka duchowa
i moralna; oparta na wierności Chrystusowi umiejętność powiedzenia "nie" tym formom miłości i erotyki, w których człowiek
świadomie nie czyni z siebie daru wobec drugiego człowieka i nie
chce czy nie potrafi oddać mu się całym sobą. Czy ądz akceptuje
takie zadanie chrześcijanina?
Słowo "walka", którego
Pan użył, jest słowem właściwym. Walka wprawdzie pokojowa, ale
walka o zachowanie małżeństwa. Są sytuacje, kiedy jest ona konieczna.
Trafiają do mnie ludzie, którzy znaleźli się na rozdrożu, ponieważ
przeżywają kryzys małżeński. Najczęściej zjawiają się zbyt późno.
Przychodzą, by podzielić się ze swym duszpasterzem już podjętą
decyzją. Szkoda. Gdyby przyszli wcześniej, gdyby chcieli rozmawiać,
z kryzysu można by wyciągnąć właściwe wnioski. Nieraz kryzys małżeński
posuwa się tak daleko, że nic już nie można uratować. Jedynym
rozwiązaniem jest rozstanie. Użył Pan przed chwilą sformułowania
bardzo trafnego; powiedział Pan, że wielu ludzi nie chce, czy
nie potrafi, oddać się drugiemu człowiekowi całym sobą. Pismo
Święte mówi bardzo wyraźnie, że dwoje ludzi staje się jednym ciałem.
I nie chodzi tu wcale o fizyczność czy o sferę sealną. Ciało
to jest cały człowiek, i dusza, i ciało. Ze wszystkim zatem powinniśmy
się oddawać drugiemu człowiekowi. Tymczasem świat, w którym dzisiaj
żyjemy, uczy nas przede wszystkim, żeby brać, żeby się bogacić
- nie tylko materialnie, ale również psychicznie. Brać nie
tylko rzeczy czy pieniądze, ale również dobra sfery międzyludzkiej.
zobacz pełny tekst
| następna » |
|---|


