A propos wydarzeń w Gazie i na Bliskim Wschodzie prezentujemy opublikowany na naszych łamach pt. "Misja i obecność na Bliskim Wschodzie" wywiad z Dr Peterem Makari, Pastorem ds. Relacji Globalnych na Bliski Wschód i Europę Global Ministries (Disciples of Christ and United Church of Christ) jednocześnie zachęcając do prenumeraty i nabycia naszego kwartalnika.
Kazimierz Bem: Po ataku terrorystycznym „Hamasu” z 7 października 2023 roku i inwazji Izraela na Gazę część Bliskiego Wschodu pogrążyła się w chaosie. Jak te wydarzenia zmieniły życie chrześcijańskich Palestyńczyków w Gazie i na Zachodnim Brzegu? Co z agencjami misyjnymi, takimi jak Global Ministries?
Peter Makari: Chrześcijańscy Palestyńczycy, zwłaszcza w Gazie, stanowią niewielki odsetek całej ludności Palestyny – to około 1% populacji Palestyny we Wschodniej Jerozolimie, na Zachodnim Brzegu i w Gazie. W Gazie liczba palestyńskich chrześcijan przed październikiem 2023 roku wynosiła około 1200 osób, ale obecnie jest ich tam mniej niż 500. Ci, którzy mogli wyjechać, wyjechali; reszta, podobnie jak pozostałe 2,3 miliona Palestyńczyków w Strefie Gazy, została wewnętrznie przesiedlona, cierpi z powodu ludobójstwa albo została zabita lub ranna. Nasi chrześcijańscy partnerzy w Strefie Gazy kontynuowali starania, aby oferować usługi medyczne i zdrowotne oraz edukację, pomimo ogromnych wyzwań. Personel wykazał się heroicznym zaangażowaniem pomimo niepewności życia codziennego. Global Ministries (GM) stara się towarzyszyć naszym partnerom w tym regionie, oferując działania członków naszych Kościołów i zachęcając do modlitwy, a także udzielając wsparcia finansowego partnerom na miejscu.
KB: Jednym z niewielu szpitali, które nadal działają w Strefie Gazy, jest Szpital Al-Ahli, prowadzony przez Kościół Anglikański, partnera Global Ministries.
PM: Arabski Szpital Al-Ahli jest rzeczywiście placówką Episkopalnej Diecezji Jerozolimskiej i wieloletnim partnerem Global Ministries. To najstarszy szpital w Strefie Gazy, znany jako „Szpital Baptystów”, ponieważ został pierwotnie założony przez ich misję. Sam Al-Ahli był atakowany przez Izrael co najmniej pięciokrotnie, w tym atakiem rakietowym w Niedzielę Palmową tego roku i atakiem dronów w tym samym tygodniu [Już po naszej rozmowie, 18 sierpnia, na szpital napadły dwie zbrojne grupy Palestyńczyków – przypis redakcji]. Personel medyczny żyje w tej samej rzeczywistości, co wszyscy Palestyńczycy w Strefie Gazy, ale udało mu się kontynuować wykonywanie zabiegów, a nawet otworzyć mobilną klinikę w Rafah.
KB: Kiedy czytam wypowiedzi chrześcijańskich przywódców z Bliskiego Wschodu, często (ale nie zawsze) brakuje słowa „Hamas”, jakby tych terrorystów tam nie było. Czy to dlatego, że chrześcijanie muszą zachowywać ostrożność? A może są inne powody?
PM: Nie przemawiam w imieniu Kościołów Bliskiego Wschodu, ale myślę, że można śmiało wskazać na panującą frustrację związaną z tym, że każda dyskusja o rzeczywistości w Strefie Gazy i Palestynie wydaje się zaczynać od ataków „Hamasu” z 7 października 2023 roku. Palestyńscy chrześcijanie wielokrotnie przypominali światu, że historia izraelskiej okupacji Strefy Gazy (od 1967 roku), izraelskiej blokady i ograniczeń w przemieszczaniu się w Strefie Gazy (od 2007 roku) oraz łamania praw Palestyńczyków sięgają znacznie dalej, niż te ostatnie 22 miesiące. Palestyńczycy walczą o te prawa co najmniej od stulecia, począwszy, od zakończenia I wojny światowej i europejskiego kolonialnego podziału geograficznego regionu, a także przymusowych przesiedleń Palestyńczyków i pozbawienia ich domów i społeczności w czasie Nakby („katastrofy”) w 1948 roku. Nasze dwa Kościoły w USA współtworzące GM jasno potępiły ataki „Hamasu” i innych grup z 7 października 2023 roku, uznając je za zbrodnie wojenne. Wielokrotnie wzywaliśmy do bezpiecznego powrotu Izraelczyków wziętych tego dnia jako zakładników. Nasi palestyńscy chrześcijańscy partnerzy popierają „kreatywny i pokojowy opór”.
KB: Wojna w Strefie Gazy przyćmiła inne napięcia w regionie. Rząd islamistyczny przejął władzę w Syrii, a pogrom Druzów został powstrzymany dopiero wtedy, gdy Izrael interweniował w ich obronie. Chrześcijanie również byli mordowani. Jaka jest sytuacja chrześcijan w Syrii?
PM: Chrześcijanie w Syrii doświadczyli – wraz z innymi Syryjczykami – ponad 14 lat tragicznej wojny. Rząd przejściowy, z nowym prezydentem, mówił o potrzebie poszanowania praw wszystkich Syryjczyków – każdej grupy religijnej – ale istnieje duże zaniepokojenie dotyczące dalszego rozwoju sytuacji. Niedawno byliśmy świadkami ataku na grecki kościół prawosławny Mar Elias w Damaszku podczas mszy w niedzielny poranek, 22 czerwca. Kościoły i organizacje chrześcijańskie jednak trwają.
KB: Jesteśmy małym Kościołem w Polsce. Co możemy zrobić, aby dać świadectwo pokoju i solidarności ze wszystkimi, którzy padli ofiarą przemocy (zakładników i cywilów) w Izraelu i Palestynie? Co doradzasz, abyśmy zrobili poza modlitwą?
PM: Modlitwa jest niezbędna, ponieważ ukazuje naszą troskę o pokój i sprawiedliwość Bogu, który jest naszym źródłem pocieszenia w chwilach próby. Musimy również działać, pamiętając o Kościołach palestyńskich i Kościołach Bliskiego Wschodu, prosząc je o podzielenie się swoimi doświadczeniami, aby pomóc w zaoferowaniu innej perspektywy niż ta, którą zazwyczaj prezentują media. Jak możemy wspierać ich obecność i świadectwo, i czerpać z nich otuchę? Przesłania solidarności do wspólnot chrześcijańskich na Bliskim Wschodzie są ciepło przyjmowane.
