Pismo religijno-społeczne poświęcone polskiemu
      ewangelicyzmowi i ekumenii

NR 7-8 / 1980


WSTĘP

Pojmowanie znaczenia sakramentu Wieczerzy świętej wskutek wielu błędnych nauk przez długi szereg lat było przeinaczane, a w początkach XVI wieku stało się przedmiotem gorącej i ostrej wymiany myśli. Nic więc dziwnego, że wiele chwiejnych i słabych serc nie może zdecydować się na przyjęcie takiego lub innego tłumaczenia tej Tajemnicy Pańskiej i woli pozostać w wątpliwości i niepewności aż do czasu, kiedy spór ten ustanie i słudzy Boży co do tego punktu osiągną pewne porozumienie.

Wskutek takiego stanu rzeczy rodzi się poważne niebezpieczeństwo ustawicznego pozostawania w zupełnej nieświadomości co do Tajemnicy, której należyte zrozumienie jest tak koniecznie potrzebne do naszego zbawienia. Z tego powodu uważałem za rzecz pożyteczną główne punkty nauki o Komunii świętej krótko lecz jasno wyłożyć, a to tym bardziej, iż wielu dobrze myślących ludzi, przez wzgląd na ważność kwestii, gorąco mnie do tego zachęcało. Chcąc przeto zadośćuczynić swym obowiązkom, nie mogłem się oprzeć temu życzeniu.

Przede wszystkim uważam za konieczne podać plan, którego trzymać się zamierzam w opracowaniu tego przedmiotu.

Pragną najpierw wyłożyć, z jakiego powodu i w jakim celu Chrystus Pan Wieczerzę świętą ustanowił i jaki z przyjmowania jej osiągamy pożytek. Następnie postaram się wyjaśnić, w jaki sposób Ciało Chrystusa Pana w Wieczerzy świętej zostaje podawane oraz kiedy mianowicie godnie do jej przyjęcia przygotowani jesteśmy.

I

POWÓD I CEL USTANOWIENIA WIECZERZY ŚWIĘTEJ

TREŚĆ. Pokarmem duszy naszej jest Chleb Żywota, Jezus Chrystus, zwiastowany i udzielany przez Słowo Boże jako wybrane ku temu narzędzie. W sakramencie Wieczerzy świętej ten chleb żywota podawany jest nam już nie tylko w nauczaniu i zwiastowaniu, lecz w ciele i krwi Chrystusa Pana.
Dzięki temu osiągnąć mamy:

  1. pewność zbawienia, które zjednane nam zostało przez ofiarę ciała i krwi Pańskiej,
  2. upewnienie o nieskończonej względem nas miłości Bożej i Jego dobroci,
  3. pobudzenie do życia w miłości i cnocie, jako uczestnicy ciała i krwi Tego, który stał się wcieleniem miłości Bożej, a w cnocie był doskonały.

W dobroci swej Bóg przyjął nas przez chrzest do swego Kościoła, do swego domu, który utrzymywać i którym rządzić sam pragnie. Przyjął nas do tego domu nie tylko jako sługi, lecz zarazem jako swe dzieci; więc jako dobry Ojciec musi nas zaopatrywać we wszystko, co do utrzymania życia jest nam potrzebne. Jednakże pokarm cielesny, którego wszyscy ludzie potrzebują, który tak złym, jak i dobrym udzielany bywa, nie stanowi jeszcze dla dzieci Bożych jakiegoś szczególnego dobra, chociaż jest świadectwem ojcowskiej dobroci Boga - że On i fizyczne potrzeby nasze zaspokaja i pozwala nam korzystać z tych wszystkich dóbr, które wraz z Jego błogosławieństwem stają się naszym udziałem; ale tak jak życie, do którego nas przez odrodzenie powołał, jest życiem duchowym, tak również i pokarm, przez który w tym życiu duchowym utrzymywani i umacniani być mamy, musi być pokarmem duchowej natury. Nie wolno nam bowiem zapominać, iż Bóg nie tylko do tego nas powołał, byśmy w przyszłości stali się uczestnikami dziedzictwa niebiańskiego, lecz i do tego, byśmy je już teraz posiedli, chociaż tylko w nadziei. On nam nie tylko przyrzekł życie wieczne, lecz już tu, na ziemi, nas w nie wprowadził, wyrwawszy nas z mocy śmierci (Jan 3:36 i 5:24), uczyniwszy dziećmi swymi i odrodziwszy przez nasienie nieśmiertelności, mianowicie przez Słowo Boże, które za pośrednictwem Ducha Świętego w serce nasze wszczepia.

Pełny tekst artykułu po zalogowaniu w serwisie.

Jak uzyskać pełny dostęp do zasobów serwisu jednota.pl