Drukuj

Okładka 7/2003NR 7 / 2003

Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem cuda uczynił. Zwycięstwo zgotowała Mu Jego prawica i święte ramię Jego.

(Ps 98,1)

Ty powiesz w owym dniu: Wychwalam Cię, Panie, bo rozgniewałeś się na mnie, lecz Twój gniew się uśmierzył i pocieszyłeś mię! Oto Bóg jest zbawieniem moim! Będę miał ufność i nie ulęknę się, bo mocą moją i pieśnią moją jest Pan. On stał się dla mnie zbawieniem! Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia. Powiecie w owym dniu: Chwalcie Pana! Wzywajcie Jego imienia! Rozgłaszajcie Jego dzieła wśród narodów, przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego! Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy! Niech to będzie wiadome po całej ziemi! Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu, bo wielki jest pośród ciebie Święty Izraela!

(Iz 12,1-6)

Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni! Słowo Chrystusa niech w was przebywa z [całym swym] bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko [czyńcie] w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.

(Kol 3,12-17)

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

Mt 11,25-30

Jest takie piękne opowiadanie żydowskie, odnalezione przez Martina Bubera: Był pewien uczony, mąż bardzo światły, który słyszał o cadyku z Berdyczowa. Odszukał go pewnego dnia, by i z nim także, jak to miał w zwyczaju, podyskutować i zawstydzić go, obalając przestarzałe dowody prawdziwości jego wiary. Gdy wszedł do izby cadyka, ujrzał go chodzącego tam i z powrotem z Biblią w ręku, w głębokim zamyśleniu. Nie zwrócił on uwagi na przybysza. Wreszcie stanął, spojrzał na niego przelotnie i powiedział: "A może to jednak prawda?". Uczony nasz stanął jak wryty, na próżno starał się opanować, zatrzęsły się pod nim kolana, tak przejmujący był widok cadyka, tak wstrząsające były jego proste słowa. Rabin Lewi Izaak zwrócił się teraz wprost do niego i przemówił spokojnie: "Mój synu, wielcy uczeni Tory, z którymi dyskutowałeś, na próżno do Ciebie przemawiali; odchodziłeś i śmiałeś się z nich. Nie mogli ci wyłożyć na stół Boga i Jego Królestwa. Ja również tego zrobić nie mogę. Ale zastanów się, synu mój, może to jest prawda?".

Bóg. Największa tajemnica. Czy jest na świecie inna sprawa, o którą ludzie nieustannie tak zażarcie się spierają; inne pytanie, na które przez całe życie, z takim wysiłkiem szukają odpowiedzi, niż pytanie o Boga i sens życia? Nie da się udowodnić, że Bóg jest, ani że Go nie ma. A co dopiero powiedzieć - bez ryzyka błędu - jaki On jest sam w sobie? Jaka jest Jego natura? Jakie są Jego zamiary wobec nas? Czy rzeczywiście jest niebo, w którym Zmartwychwstały przygotowuje dla nas mieszkania? Bóg jest niepojęty. Jest tajemnicą, przewyższającą zdolności poznawcze człowieka. Królestwo niebieskie nie jest z tego świata. Tam nie ma czasu i przestrzeni. Nawet nie potrafimy wyobrazić sobie, jak się w nim żyje?

Więc skąd ta nasza pewność i wiedza, że tak wiele mówimy o Bogu i czynimy to z pełnym przekonaniem? Tajemnica Boga odsłania się dzięki Jego słowu, przekazanemu przez proroków i apostołów, i utrwalonemu w znakach mowy ludzkiej. Tajemnica Boga i sensu życia najpełniej odsłania się dzięki ostatniemu słowu Boga, jakim jest Jego Syn. Dzięki Jezusowi raz na zawsze rozdarła się zasłona, zakrywająca przed nami rzeczywistość Boga. W Nim odsłania się przed nami najbardziej wewnętrzna istota Boga. Tylko On mógł powiedzieć do Filipa: Filipie, kto Mnie widzi, widzi i Ojca. Kto patrzył na Jezusa, widział, że jednocześnie był On Bogiem zwracającym się do człowieka i Człowiekiem zwracającym się ku Bogu. Apostołowie przeżywali niesamowite doświadczenie. Na ich oczach Bóg mówił do Boga. Bóg nazywał siebie posłanym przez Boga. Mówił, że Jego pokarmem jest wykonywanie woli Boga. Wynikało z tego, że Jezus i Ojciec to dwie różne Osoby, a jednocześnie Ojciec i Syn to jedno. Ale stało się coś jeszcze bardziej niesłychanego. Oto w dniu Pięćdziesiątnicy został dany apostołom Duch Boży. Od tego dnia do dzisiaj mają w sobie Tego Ducha, którego miał Jezus. On ich kieruje do tych samych czynów. On rozbudza w nich tę samą odwagę wobec śmierci. Jest to oczywiście Duch Jezusa, ale nie różni się od Ducha samego Ojca, ponieważ tylko sam Bóg może udzielić swego Ducha. Tylko Ojciec i Syn razem mogą Go posłać do serc tych, których wybrali. Bo żadna z Trzech Osób nie istnieje dla siebie samej inaczej, jak tylko istniejąc dla dwóch pozostałych. Gdyby Bóg nie był Trójcą, nie byłby Miłością. Ale gdyby nie był Kimś Jednym, nie byłby Bogiem. I tak trudna rzeczywistość Boga odsłania się w Jezusie prostemu człowiekowi, któremu Syn zechce objawić i dać możliwość wejścia w nią.

Ks. dr Mateusz Matuszewski

Niech Jego słowo przebywa w nas z całym swym bogactwem - pełny tekst

Jak uzyskać pełny dostęp do zasobów serwisu jednota.pl